RSS
 

kilka słów

27 cze

Ale się zagapiłam :) Ale w sumie się nic nie działo. Była ładna pogoda to siedzieliśmy w ogrodzie i reanimowaliśmy nasze życie towarzyskie. Mówiąc reanimowaliśmy mam na myśli bardziej siebie i dzieci niż mnie i mojego męża, bo jak tak dalej pójdzie i on jednak nie zacznie odpoczywać i czasem być w domu a nie w pracy, to reanimować trzeba będzie jego.
Ponieważ nie mogę się martwić o cały świat, a mój mąż jest już dorosły, postanowiłam martwić się już o niego mniej w porywach do wcale. Szczególnie dzisiaj bo mnie wnerwił.
Po wygranej walce wciąż wrze mi krew w żyłach i jak tylko zaczyna odrobinkę stygnąć pojawia się nowa misja o którą warto stoczyć bój. Na przykład dobranocka. Czy wiecie, że ta banda trzymająca władzę uznała, że dobranocka jest już niepotrzebna? Bo dzieci mają minimini, disney junior itp. i już nie muszą wiedzieć, że po dobranocce się idzie spać. Pewnie, odbierzmy im wszystko i zostawmy tylko wiadomości i inne, podobnie krwawe programy.

Na razie na szczęście dobranocka jest i moje dzieci wiedzą kiedy kończy się dzień. Ale niech no tylko zobaczę jakąś lukę w ramówce o tej godzinie a mnie rozerwie. Także śledźcie pasek w tefałenie. Lada moment się tam znajdę.

Z tej lub z jakiejś innej przyczyny, bo pomysłów na walkę mam sporo. A na razie wracam do bardziej przyziemnych zajęć, bo właśnie kończy się dobranocka…

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Komentowanie zostało wyłączone.

 

  • RSS