RSS
 

taka sytuacja

17 wrz

Godzina 5.45, budzi mnie coś.
A właściwie cosie dwa.
Jedno z mojej prawej strony, drugie z lewej. Spotkanie u rodziców w łóżku bladym świtem.
- Helciaaaa
- Cooo?
- Wzięłaś misia?
- Niee
- Ja też nie. Widzisz, jesteśmy już całkiem duzi!

No doprawdy.

 
Komentarze (5)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Tags:

  1. ~Wiolka

    19 września 2013 o 18:12

    A ja ponawiam prośbę o podanie nazwy tego cudownego leku, o którym pisałaś w lipcu. Proszę!!

     
  2. ~Ania

    19 września 2013 o 11:08

    Mój Syn budzi w nocy mnie, ode mnie wymaga mleka, wody, zmiany pampersa… ale jak już sie dostanie pod kołderkę to tuli się do Tatusia, a ja dostaję stopą w nos ;-)

     
  3. ~moje-waterloo

    18 września 2013 o 22:18

    E, po piętnastu latach to się zatrze. I w sumie człowiek trochę tęskni za stopą, wciśniętą w jego własny, jedyny jaki posiada, nos. Trochę. A potem to mija mu ;)

     
  4. ~Michasia

    18 września 2013 o 20:59

    bladym świtem?moje dziecko budzi mnie o tej porze codziennie:(

     
  5. ~Ciekawa

    18 września 2013 o 08:25

    ‚widzis jakie mas duze’ dzieci ;)

     
 

  • RSS