RSS
 

Archiwum - Listopad, 2013

bernard i bianka

08 lis

Lubię bajki Disneya i często oglądam razem z nimi. Dzisiaj sięgnęłam po klasykę. I wybrałam Bernarda i Biankę.
- A wiecie, że ta bajka ma tyle lat co ja, tak sobie zagaiłam…
- A ile ty masz lat mamo? – zapytał Franio
- 36 odpowiedziałam zgodnie z prawdą
- TRZYDZIEŚCI SZEŚĆ???????? – spojrzał na mnie szeroko otwartymi oczami. – Mamo!!! to ty już jesteś strasznie stara!!!

No i po co mi to było? Mogłam włączyć Auta….

Jakiś czas później.
- Mamo, a czy to znaczy, że niedługo będziesz miała 100 lat?
- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

A wiecie, jak się nazywa taka zielona pani co stoi i ma kujki?
Statua wolności :D

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

renifer w porcie

08 lis


http://portlodz-konkurs.pl/gallery/profile/id/10

 

Moi drodzy czytelnicy. Bardzo potrzebuję Waszych głosów :)

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

licytacja

06 lis

Tatusia przypiliło i mu się pizzy zachciało. Drobny kłopot sprawił jednak fakt, że żadne z nas nie miało wystarczającej ilości gotówki, a dojeżdżająca do lasu pizza opłacana gotówką być musi.

Tak więc tatuś zaczął przeszukiwać kieszenie spodni , niestety z marnym skutkiem.

- Pożycz od Franka, zaproponowałam.

- Oooo nie, zakrzyknął Franio.

- Ale synku, tata pożyczy od Ciebie 4 dychy, a odda więcej – przekonywałam młodocianego inwestora.

- O tak syneczku, pożycz 4 dychy, a oddam Ci 5. – mój mąż najwyraźniej był bardzo głodny.

- Muszę się zastanowić, trzymał go w napięciu pierworodny. – Sześć – podbił stawkę, a ja niemal schowałam się do szuflady chichocząc. Mąż natomiast stał jak zamurowany i patrzył to na mnie, to na Franka  :)

Stanęło na 55. Zuch chłopak.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

poranni przytulacze

05 lis

Dzieci coraz starsze, ale jedno się nie zmienia. Codziennie rano w naszym małżeńskim łóżku znajdujemy przynajmniej jedno z nich.  Przychodzą cichutko nad ranem i układają się obok nas.

I budzę się tak 5.30 bo coś mnie w nos smyra. O potargany Franek tym razem myślę sobie i przytulam go na ostatnie chwile przed jazgotem budzika. Znajduję jedną rączkę, drugą, misia pysiaczka, trzecią rączkę….  Ocho. Są oboje, albo Franio ewoluował :)

Po chwili dzwoni budzik.

-Wstajemy robaczki

- Ooooo nieeeeee – buntuje się Franio a Helena strategicznie udaje że nadal śpi.

- Wstajemy, jest nowy dzień, przekonuję,  łaskocząc zaspane stwory.

- Ale mamo ja nie mogę wstać, przekonuje mnie pierworodny,  bo moje stopale jeszcze śpią i się przewrócę.

No i co ja mam powiedzieć?

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Moja piękna

03 lis


https://picasaweb.google.com/115495865940465184165/BachorkiListopad2013#5942133681181320626

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

czteroletnia królewna

03 lis

Mam wrażenie, że dopiero pisałam notkę urodzinową na 3 urodziny Helenki, a to minął już rok…
Nie wiem jak to się stało, ale upływający czas widzę przede wszystkim po moich dzieciach.
Helenko kochana moja córeczko. Masz już 4 lata i dzięki Tobie czuję się jak królowa. Jesteś moją najwspanialszą królewną. Sprawiasz, że dzięki Tobie świat jest lepszy i piękniejszy. Uśmiechasz się i zaczyna świecić słońce. Nie chodzisz, a tańczysz, biegniesz do mnie i wiem, że zaraz dostanę najsłodszego buziaka na świecie, (przy okazji podbijesz mi oko, albo prawie złamiesz nos, ale i tak nie boli). Jedno Twoje „przeplaszam” sprawia, że oczy przestają mi łzawić.
Jesteś najpiękniejszym i najdoskonalszym stworzeniem na świecie, potrafisz sprawić, że każdy się uśmiechnie. Hojnie rozdajesz buziaki i komplementy, jesteś radością nie tylko mojego życia, ale i całej naszej rodziny.
Helenko kochanie, jesteś maleńką kulką sprzeczności. Małą dziewczynką z wielkim charakterem. Wiesz, czego chcesz i nie dajesz się zwodzić byle czym. Jesteś słodka, a jednocześnie masz ostre żądełko i potrafisz tupnąć małą nóżką.
Jesteś uparta i nie uznajesz kompromisów. Jeśli czegoś nie robisz najlepiej, nie robisz tego wcale. Ale kochanie moje najsłodsze, wybaczę Ci wszystkie złośniki i złe minki. Wybaczę Ci ostre łokietki wciskane mi między żebra, gdy chcesz się wtulić. Każde Twoje „kocham cię mamusiu” sprawia, że roztapiam się jak czekolada w Twojej łapce.
Uwielbiam Twoje pogaduszki z Frankiem, to jak się razem bawicie, spieracie, czasem kłócicie, a nawet sobie robicie na złość. Wiem, że kochacie się najbardziej na świecie i jak tylko wydaje się Wam, że nikt Was nie widzi, dajecie temu wyraz. Ty, moja słodka córeczko, słuchasz starszego brata i gdy zawodzi moja perswazja, tylko on jest w stanie namówić Cię do czegoś, na co nie masz ochoty.
Jesteście wspaniałymi dziećmi i każdego dnia dziękuję za to, że Was mam, że jestem Waszą mamą.
Uwielbiam Cię, córeczko. Tak bardzo się cieszę, że jesteś.

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS