RSS
 

Archiwum - Luty, 2014

huśtawka

18 lut

Jestem na huśtawce. Raz na górze, a potem nagle lecę w dół i nawet nie wiem czego się załapać. Niby zawsze było wiadomo, co będzie, ale nigdy tak naprawdę nikt w to nie wierzył. Tyle razy się udawało wbrew zdrowemu rozsądkowi, medycynie i właściwie wbrew wszystkiemu. Przyzwyczajeni do cudów i nagłych zwrotów straciliśmy czujność. Na szczęście nie do końca. I znów się udało. Ale nie do końca. I teraz się bujamy…. góra… dół. I znów na chwilę do góry. A potem spierdzielamy się na łeb na szyję.
Jakimś cudem znów wchodzimy na tę pieprzoną huśtawkę i powoli rozpoczynamy wszystko od początku. Trochę w górę i bardzo w dół.
Gdyby rzeczywiście można by się było oswoić z myślą, z którą żyje się tyle lat. Gdyby rzeczywiście można by było jakoś się z tym pogodzić, ale się nie da.
I jest strach. Codziennie rano, po nocy… właściwie zawsze gdy dzwoni telefon o innej niż powinien porze. Albo gdy nie dzwoni.
I co z tego, że krew nie ta, że geny inne, że decybeli wyrzuciliśmy miliony w powietrze przez kilkadziesiąt lat. To nie ma znaczenia. Tak zajebiście się martwię….
I dlatego mnie tu nie ma. Bo źle mi na tej huśtawce.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS