RSS
 

2,5 miesiąca

12 lis

Tyle mam za sobą jako matka pierwszoklasisty i chyba już mogę pokusić się o pierwsze refleksje.

Oto one:

)$!#&*)~&$&)%+_&)%+)

Jeżeli do tej pory myślałam, że nie mam czasu, to byłam w błędzie. Jeżeli myślałam, że wożenie do przedszkola i pamiętanie o przyniesieniu na określony dzień marchewki czy kredek w kolorze lazurowym, to wyczyn, to byłam w błędzie.

Teraz wstaję o 5.30 robię starszemu dziecku kanapki do szkoły, młodsze zwlekam z łóżka, obojgu szykuję ubrania i zawożę zaspane bachorki w różne miejsca przez rozkopane centrum miasta, a wszystko to zanim wstanie słońce. …

Jest bosko.

I teraz na dodatek muszę pamiętać, żeby Franio odrobił lekcje, spakował tornister, miał strój na wf, żeby Helenka miała ubranie na rytmikę i wszystkie inne bardzo potrzebne akcesoria. A to wszystko tylko w godzinach szkolnych. A przecież to dopiero początek.. Bo przecież dziecko musi na jakieś zajęcia dodatkowe chodzić. Najlepiej niech spróbuje wszystkiego, a potem się coś wybierze. No to spróbowaliśmy – dodatkowy angielski, lekkoatletyka i boks. No i wybraliśmy – dodatkowy angielski, lekkoatletykę i boks. A ja mam jeszcze doła, że zła ze mnie matka i dziecko na basen nie chodzi. No nie chodzi….  Na razie…

Całe szczęście, że chociaż Helenka ma w pakiecie przedszkolnym różne atrakcje bo trupem bym padła jak nic….

Ale Franek pytany o szkołę mówi, że jest wspaniała i fajniejsza niż przedszkole. Ech…

Szkoła rzeczywiście jest wspaniała. Wychowawczyni jest wspaniała, towarzystwo odpowiednie ;) nauki dużo i świeżo rozbudzona ambicja u mojego pierworodnego również mnie cieszy.

I ta 6 z pierwszego dyktanda też mnie cieszy… I wszystko mnie cieszy jak jasna cholera…

Jestem tylko trochę tym wszystkim zmęczona. I mam wrażenie, że Helenka mi się w tym wszystkim trochę zagubiła, bo się na jej braciszku skupiłam. I tak mi czasem z tym źle.

I o niczym tak nie marzę jak o wrześniu 2015. Srał pies wakacje i inne atrakcje, ja już chcę wrzesień, kiedy to będę miała dwoje w jednej placówce i roczne doświadczenie w zarządzaniu czasem matki szkolnej….

 

 

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 
  1. ~moje-waterloo

    14 listopada 2014 o 13:27

    Bidusia.
    Zawsze najtrudniejsze te egzaminy, których jeszcze nie zdałyśmy. DASZ RADĘ! Trzymam kciuki :)

     
 

  • RSS