RSS
 

z pamiętnika pani z dziekanatu

15 cze

To będzie taki nowy cykl, bo już czasem nie wiem, czy śmiać się czy płakać…

Jak niektórzy wiedzą pracuję w dziekanacie szacownej łódzkiej Uczelni. W przeciwieństwie do stereotypowego dziekanatu nasz jest przez studentów bardzo lubiany, a my zawsze staramy się im raczej ułatwić niż utrudnić życie..

To jednak nie zawsze pomaga. I gdy już mi się wydaje, że pomogłam, wszystko wyjaśniłam i temat wyczerpałam, pada pytanie „czyli co ja mam zrobić”… hmmm…

A dzisiaj było tak, student przychodzi po skierowanie na praktyki. Proponuję mu sierpień, bo miejsc na lipiec już nie ma. Ale na początek sierpnia? dopytuje, wie Pan, nie wiem, ogólnie mam informację, że sierpień, sami ustalacie terminy. – Ale nic się nie stanie jak przyjdę na początku sierpnia? – Mnie na pewno nie :) odpowiadam z najszerszym możliwym uśmiechem…

 

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Komentowanie zostało wyłączone.

 

  • RSS